Błędy popełniane przy leczeniu Miastenii Gravis !!!
- Największy i niewybaczalny błąd popełniany przy leczeniu Miastenii gravis jest usunięcie zdrowej grasicy!!! Jak wiemy w grasicy dojrzewają limfocyty, które są odpowiedzialne za stan i odporność organizmu na choroby. Usunięcie grasicy pozbawia człowieka w znacznym stopniu prawidłowej odpowiedzi immunologicznej na choroby. W znacznym stopniu upośledza człowieka, porównywalne do pozbawienia żołnierzy: dowództwa, koszar i uzbrojenia, a wróg u bram. Pytanie, dlaczego lekarze w ramach np. profilaktyki nie wyrzynają sobie grasicy, jeśli to taki dobry ratunek.
- Nieodpowiedzialne zalecanie stosowanie kortykosteroidów ,Encortonu. Encorton stosowany i zalecany w wielu chorobach w odpowiednich dawkach i w określonym czasie jest bardzo dobrym lekiem!!! Zalecany do stosowania pacjentom, przez nieodpowiedzialnych lekarzy w nieodpowiednich dawkach i przez czas nieokreślony, napiszę delikatnie, powoli zabija chorego nie przynosząc mu żadnej korzyści. (czy wyleczono nim np. Miastenika??? ) Jak Ktoś umie czytać ulotki leków kortykosteroidów, Encortonu przeczyta o szkodliwości leku, nie będę tu tego przytaczał, poczytajcie ulotkę ze zrozumieniem. Ja Wam zwrócę uwagę na Bardzo Ważny aspekt, zapisany w ulotce, nad którym mało kto się zastanawia, cytat z ulotki:
a) hamuje rozwój objawów zapalenia nie wpływając na jego przyczynę. Oraz z opisu działania składnika leku jakim jest Prednizon „Prednizon oddziałuje na układ immunologiczny powodując spadek nam namnażania limfocytów B i T oraz nasila proces apoptozy limfocytów T, jak również przyczynia się do inwolucji grasicy, i zaniku innych elementów tkanki limfatycznej ze zmniejszeniem ogólnej liczby limfocytów”. Czy wam coś przypomina ten powyższy zapis??? Na poprzedniej stronie o limfocytach jest umieszczona skrócona informacja jak działa wirus HIV. Oba działania t.j. Wirusa HIV oraz długotrwałe podawanie pacjentowi Prednizonu lub innego kortykosteroidu w miastenii, są bardzo zbieżne prowadzą do osłabienia a wręcz całkowitego zaniechania działania układu odpornościowego poprzez likwidację komórek odpornościowych – likwidację limfocytów T. Dobrze, że jakiś oszołom nie zalecił zamiast długotrwałego leczenia prednizonem, jako alternatywy wszczepienia choremu wirusa HIV i wówczas bez konieczności długotrwałego leczenia go kortykosteroidem, prednizonem uzyskano by ten sam efekt końcowy.
- Brak mi taktownych słów jak nazwać wysoce wykształconych Osobników, którzy nazywają, lub tym bardziej szerzą, powtarzając stwierdzenie, że na miastenię gravis chorują osoby przeciwciałami anty-MuSK. Takich osobników powinno likwidować się na stałe z grona medyków. Dlaczego???
Miastenia gravis to choroba seropozytywna z przeciwciałami anty-AChR , w skrócie zaburzenia w drodze sygnałowej przewodnictwa synapsie nerwowej, związanej z przemianą acetylocholiny i zmęczeniem w synapsie nerwowej. Koniec kropka.
Choroba przyklejana przez barbarzyńskich osobników do miastenii gravis z przeciwciałami anty-MuSK, oprócz dających podobnych zewnętrznych objawów nie ma nic wspólnego z miastenią gravis opisaną powyżej. Stwierdzono odrębności kliniczne u chorych z przeciwciałami anty-MuSK. Zauważono, że u wielu chorych z anty-MuSK występują objawy opuszkowe z zanikiem mięśni języka i mięśni mimicznych twarzy. Często zajęte są mięśnie karku, opada głowa, osłabione są mię-śnie osiowe, przykręgosłupowe. Nierzadko pojawiają się, trudne do zwalczenia, objawy oddechowe. Zanik mięśni języka i mięśni mimicznych twarzy jest nietypowy dla miastenii i jeśli się zdarza, to nasuwa wątpliwości diagnostyczne, na przykład w kierunku stwardnienia zanikowego bocznego (SLA, sclerosis lateralis amyotrophica). Choroba ta związana jest z kinazą tyrozynową swoistą dla mięśni (MuSK) (nie będę pisał tu pracy doktorskiej na ten temat) w wielkim uproszczeniu napisze tak:
Chorzy przeciwciałami anty-MuSK to chorzy z zaburzeniami kinazy tyrozynowej swoistą dla mięśni (MuSK), prościej komórki mięśniowe przestają być prawidłowo dokarmiane, dostatecznie odżywiane, w wyniku tego mięśnie są osłabione. Gorzej, gdy choroba postępuje i w wyniku głodu (całkowity zanik odżywiania komórki mięśniowej) następuje śmierć komórki, a co gorsza pociąga to do szybkiej śmierci sąsiednich komórek, czyli po prostu zaniku mięśni.
Jak tych chorych z przeciwciałami anty-MuSK można skazywać na leczenie metodami stosowanymi w miastenii, Tym bardziej że w bardzo wielu publikacjach istnieją wyraźne zapisy, że leki stosowane w miastenii z przeciwciałami anty-AChR, inhibitory acetylocholinoesterazy nie działają u chorych z przeciwciałami anty-MuSK. Powinno się stosować inhibitory kinazy tyrozynowej, Wielu się upiera, że w zaburzeniach kinazy tyrozynowej, dochodzi do zaburzeń przewodnictwa sygnałowego w komórkach mięśniowych, Tak zachodzi taki objaw, Ja zadam na ten temat takie pytanie: Gdzie przyczyna? A co jest skutkiem tej przyczyny? Czego można się spodziewać po niedożywionej i zdychającej z głodu komórce mięśniowej? Na pewno nie będzie przekazywać prawidłowo sygnałów!!! Tak trudno zrozumieć? Czy to tylko barbarzyństwo? draństwo to też za mało, ja to nazywam podłością.
- Jak można leczyć pacjenta na miastenię gravis, który ma objawy osłabienia mięśni (nużliwość), ale w badaniach krwi nie wykrywa się standardowych przeciwciał (anty-AChR ani anty-MuSK) – są oni „seronegatywni” wmawiając mu, że to postać miastenii gravis, prowadząc leczenie tak samo jak w Miastenii gravis. Nie dokonując dalszych testów diagnostycznych, wymaganych w celu prawidłowego zdiagnozowania toczącej się choroby i podjęcia prawidłowego leczenia.
- W przełomach immunologicznych stosowana terapia oczyszczania krwi z przeciwciał, czyli plazmafereza!!! Zapytam tylko na ile ta metoda okazała się skuteczna, ilu chorych na miastenię wyzdrowiało dzięki tej metodzie? A ilu zaszkodziła? A u ilu oprócz cierpień nie przyniosła żadnych korzyści? Przy jednoczesnym podawaniu kortykosteroidu – Prednizonu. Ja bym polecił tym zwolennikom tej metody, do powrotu do średniowiecznej metody „upuszczania Krwi” co w dobie nie znana kortykosteroidów prednizonu i długotrwałego jego stosowania, metoda ta przyniosła by z pewnością o wiele lepszą skuteczność, oczywiście tylko dla znawców tematu, gdyż przez takich obecnych laików bramy cmentarzy przybliżyły by się bardzo do chorych. Po za tym średniowieczna metoda „upuszczania Krwi” stosowana jest do dnia dzisiejszego w trochę innej formie, jest bardzo popularna i bardzo skuteczna, jest to szlachetne „Krwiodawstwo” Krwiodawstwo oprócz korzyści dla biorcy, przynosi niedoceniane korzyści dla dawców, nie będę tutaj wnikał w szczegóły, ale każdy honorowy krwiodawca powie Wam, że po oddaniu krwi lepiej fizycznie się czuje.
- W przełomach immunologicznych podajemy immunoglobuliny!!!
Jakże ucieszyłem się na tak wspaniałe wieści, otrzymam immunoglobuliny od zdrowego dawcy i te jego przeciwciała zrobią u mnie z miastenią porządek, wyzdrowieje i będę cieszył się życiem!
Nic bardziej złudnego nie mogło mnie spotkać, odebrało mi całą nadzieję, myślałem ze destruktorzy w medycynie naturalnie wyginęli, nic bardziej mylnego, chodzą od rana do rana, pełnią dyżury przez całą dobę myśląc jak tu coś spieprzyć. No i udało im się zalecili podawanie immunosupresantów, kortykosteroidów ciągle, bez najmniejszej przerwy chorym na miastenie nawet przełomach immunologicznych, gdzie jest jasny dowód, że pomimo przyjmowania tych kortykosteroidów, immunosupresantów nie ma poprawy, a stan chorego się pogarsza. A dobrze wiemy, że te kortykosteroidy i immunosupresanty likwidują komórki odpornościowe, limfocyty w organizmie i w takim momencie zlecają za bardzo grube pieniądze podawanie immunoglobulin, gdzie po wpłynięciu do organizmu chorego, czeka na te immunoglobuliny armia ich zabijaków, niszczą je bez żadnych skrupułów i to co miało pomóc choremu miastenikowi poszło w błoto. Nie przyniosło zysku choremu, za to wielkie straty służbie zdrowia. Ciekawe, że nikt nad tymi stratami, błędami laików nikt nie czuwa a wręcz udostępnia i umożliwia generowanie strat w różnych programach.
- Jestem ciekaw ilu jest? noszących miano lekarzy, którzy naprawdę wiedzą, na czym polega i w jaki sposób działa, przynoszący poprawę w Miastenii: Mestinon a w jaki sposób Mytelase , a żeby uciekawić pytanie to, dlaczego? jednym chorym pomaga Mestinon, a innym Metylzase? I dlaczego duże dawki wręcz przynoszą odwrotny skutek, czyli po prostu pogarszają sytuacje prowadząc do przełomu cholinergiczny. Niech odpowiedzą w zaciszu Konfesjonału.
- Do dużych błędów i niedociągnięć systemu leczenia Miastenii jest całkowity brak dietetyki co i kiedy wolno spożywać a jakie powinny być zakazane podam do przykładu takie produkty które posiadają w swoim składzie Wspaniałe Kwasy Omega 6 powinny być zakazane z uwagi, że potęgują stany zapalne i zwiększając osłabienie synapsy nerwowej. Natomiast bardzo wskazane jest spożywanie produktów zawierających polifenole. Przytoczę tu wycinek z pewnej publikacji „W przypadku chorób autoimmunizacyjnych limfocyty regulatorowe wyhamowują układ odpornościowy poprzez zmniejszenie aktywacji komórek Th1 i dlatego mogą okazać się pomocne w ustalaniu homeostazy układu odpornościowego. Poniżej zostały przedstawione związki, które w badaniach klinicznych stymulowały produkcję limfocytów T regulatorowych, a co za tym idzie hamowały atak autoimmunizacyjny. niektóre szczepy bakterii probiotycznych: Lactobacillus: casei, reuteri, rhamnosus, salivarus, plantarum, Bacteroides fragilis, maślan sodu, należący do grupy krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, związek produkowany przez bakterie probiotyczne w jelicie grubym, kwas dokozaheksaenowy (DHA) – jeden z dwóch najważniejszych kwasów omega-3, N-acetylocysteina (NAC), odpowiednia podaż witamin rozpuszczalnych w tłuszczach: A i D, galusan epigallokatechiny (EGCG), wyciąg z cynamonu.
Częściowo bardzo trafne tylko jak zwykle destruktor zadziałał i pomimo stwierdzenia ze produkty stymulowały produkcję limfocytów T Reg i ich dobrodziejstwa w chorobie, to musiał połączyć to z mordercami Limfocytów T czyli” Standardowym podejściem opartym na seroterapii” .
Idąc tą droga nigdy nie doczekacie się drodzy chorzy na MG oraz inni chorujących na mylnie nazywane choroby autoimmunologiczne, na skuteczną metodę leczenia tych chorób u tak zwanej Monopolisty Tradycyjnej Medycyny.
Czytając dalej na następnych stronach poznacie jeszcze bardziej arkana „destruktorów”, laikaizmu, lekceważenia i pomijania ważnych i niezbędnych przyczyn chorób, oraz świadomego wprowadzenia zamętu w ich leczeniu, tak by chorego nie wyleczyć a przytrzymać go jak najdłużej przy życiu, napajając się jego cierpieniem i pozbawiając go na dodatek środków do życia, bo przecież kto jak kto, chory zapłaci każde pieniądze za stworzoną złudną nadzieje „Różne programy, nowości w lekach i cudowne odkrycia w tej dziedzinie” że wyzdrowieje. Jak to nazwać! Draństwo!!! To za mało, brak mi słów. Przytoczę tutaj taką nazwijmy ją sprawiedliwość losu, to nie ma nic wspólnego z ironią losu, że lekarz onkolog umiera na raka, Kardiolog na serce. Neurolog na udar. To zwykły dowód na brak wiedzy i brak umiejętności leczenia.
- Całkowicie niezrozumiały jest fakt, że lekarze nie zalecają chorym na miastenię gravis suplementacji magnezu!!! A Neurologia Śląska Centrum Medyczne opublikowała artykuł na temat : Magnez a miastenia – „Czy mogę suplementować magnez?” tacy tam fachowcy zabronili suplementacji magnezu chorym na miastenie gravis. Napisałem im jak ważnym dla człowieka jest magnez i jego suplementacji w przypadku niskiego poziomu, w szczególności dla miastenika. (Skurcze, spazmy) w nagrodę otrzymałem bana, a moje inne wpisy zostały usunięte.
Napisze pokrótce wszystkim, w przypadku niskiego poziomu magnezu suplementacja magnezu jest najbardziej wskazana! A dla chorujących na miastenię gravis nie wolno otrzymywać magnezu we wlewach, a przyjmowanie do ustne siarczanu magnezu nie zawsze jest dobrze tolerowane, siarczan magnezu natomiast dobrze służy w kąpielach relaksacyjnych, nawet u miastenika.